Jestem jeszcze pełna emocji po wczorajszym zlocie w Warszawie. Gdy zrobiło się puściej, ja - lewa rączka, dorwałam się do punktu “make and take” złotych rączek scrapcomu. A tam było już mnóstwo podziurkowanych cudowności pozostawionych przez odwiedzających
Korzystając z chwili czasu wykorzystałam Karolę, która przeszkoliła mnie z wykorzystania tych dziwnych elementów tekturowych
Następnie Brises użyczyła Pro-markerów i spełniło się moje marzenie o pokolorowaniu nimi odbitej pieczątki!
(mnie na te mazaki jeszcze nie stać) I tu dziwna rzecz, nie wiedząc o tym, odbiłam pieczątkę tuszem Latarnia Morska i miał się rozmazać przy kolorowniu, ale jak to u lewej się nie rozmazał! hehe Na stoisku znalazłam też jakiś pocięty kawałek super nowości, czyli papieru Karoli z kolekcji Idylla i go ukradłam, ale ciiii. Cieszę się, że jestem jedną z pierwszych w Polsce, która miała szansę coś z nim zrobić
Oto co wyszło:
Dziękuję za wspólne spotkania na zlocie, mam nadzieję na kolejne
A teraz karteczka jedzie ze mną do szpitala pocieszyć…


bardzo fajna kartka i wogle fajny pomysł na nią.
A co do tych papierków bardzo mi się podobają.
I na pewno sobie je kupie.
A jeśli chodzi o Promarkery to fajnie, że nasza wspólna koleżanka blogowa pozwoliła
ci nimi pokolorować, bo są drogie ale efekt końcowy rewelacyjny.
Jeśli chodzi o zlot szkoda,że nie byłam ale praca mnie zatrzymała.
I jeśli nic nie wypadnie w przyszłym roku pojadą.
Nie mam pojęcia kto powiedział, że tusz ma się rozmazać, bo mnie się nie rozmazuje
ślicznie pokolorowałaś, kartka mega pozytywna, jak zawsze u Ciebie
Kartka super wyszła
jesteś mistrzynią w dobieraniu tekstów na kartki
Witaj
mnie również było miło patrzeć na Twą uśmiechnięta twarz !! cudniaste kartki , blożka już sobie odkładam
…..i pocieszyła nawet nie wiesz jak bardzo
)
Cudniasta jest!!!!