Po prostu nie mogę się powstrzymać przed pochwaleniem się, że pod choinką znalazłam w pięknym pudełeczku niesamowitą, filcowaną na mokro broszkę wykonaną przez moją wszechstronnie uzdolniona siostrę Agę. Podobne, ale w innym kolorze otrzymała jeszcze mama i bratowa, ale moja oczywiście najładniejsza
. Nie siliłam się na zdjęcia (skoro już są takie ładne)- pożyczyłam z jej blogu. Po tej broszce rozpoznacie mnie na mieście, bo od Świąt jej nie ściągam

W związku z tym, że tych prac Gosi nie zauważyłam na jej blogu umieszczam je u siebie. Malflu całkowicie mnie zaskoczyła i sprawiła ogromną radość śliczną kartką ze stemplem, który mnie u niej zauroczył. No i ta prywatna, mała, nowa dziupla – pocieszyła mnie, że nawet gdyby remont mieszkania miał się zawalić to już lokum awaryjne jest

Twoje domki z tyłu są rozbrajające. Idealnie została uchwycona tworząca się rodzina
Już usłyszałam, że wyglądam jak chłop w tej interpretacji.

Tuż przed Świętami, w tempie ekspresowym doszła do mnie paczka od Brises zawierająca mnóstwo cudowności. Piękna świąteczna kartka oraz zamówiona na prezent broszka. Przy okazji farbki akwarelowe (olewam copicki i promarkery), których za Chiny ludowe nie umiałam znaleźc w Katowicach.

No i moje nowe wstążki! Nie mogłam się zdecydować,bo Ania oferuje tyle wzorów, więc złożyłam dość upierdliwe zamówienie. Dla ciekawskich – do nabycia przez forum scrappassion. Szczerze wierzę, że nadadza moim kartkom nowego i kolorowego wyrazu.

Pod choinką znalazłam też wyczekany od dawna mini pędzel, więc już niebawem mnóstwo tego co lubię najbardziej, czyli kolorowanek
Bardzo dziękuję za wszystkie ręcznie wykonane prezenty. Doceniam je najbardziej.