Przedstawiam wam moje puszki, które znalazły się kiedyś pod moją choinką. Trzymam w nich moje scrapbookingowe skarby. Szczególnie ostatnio okazują się niezwykle przypadatne, bo wszystko co kartonowe – zjada mi kot
Te puszki trochę przypominają mi naszą trójkę rodzeństwa – o trzeciej, najmłodszej (najmniejszej) nigdy nie wiadomo gdzie jest
(stąd nie występuje na zdjęciach)
p.s. jeśli zobaczycie gdzieś tę “małą” dajcie cynk




