Kąpiel w basenie

Tak „up to date” to już dawno u mnie nie było. Layout 30cmx30cm zrobiłam kilka dni po pamiętnej kąpieli 🙂

Z radosnych i letnich papierów Scrapberry’s kolekcji Zoe&Sailing

Uwielbiam wycinać elementy z fajnych papierów scrapbookingowych. Mogłabym to robić godzinami 🙂

Pracę zgłaszam na wyzwanie Scrapberry’s pt. Summer

Reklamy

Zamknięta droga

Dzielę się dzisiaj moim ulubionym zdjęciem na layocie 30cmx30cm 🙂 Cała moja ukochana czwóreczka ogarnięta przeze mnie w czasie wyjścia na lody (2×2 lata, 2×4 lata). Wyjściu sprzyjały okoliczności, bo na czas remontu zamknięto całą drogę. Można było bezpiecznie chodzić po całej jej szerokości. Papiery Scrapberry’s kolekcji Adventure Awaits jak szyte na miarę. Kocham naklejki wszelakie, tutaj przecudne minionkowe. Uwielbiam mistrzów drugiego planu 🙂

Pracę zgłaszam na wyzwanie Scrapberry’s pt. Summer

Podziękowanie dla nauczycielek z kolorowanką

Nakolorowałam się i nawycinałam (uwielbiam wycinać kolorowanki) 🙂

Powróciłam do stempla Alicji, który publikowałam TU. Stemple są kolorowane markerami Tombow.

Tutaj widać jak detalicznie wycinam 😉 To mnie bardzo relaksuje (coś jak innych szydełkowanie albo plewienie ogródka).

Do wykonania kartek użyłam produktów Latarnia morska, ćwieków  vintage, papierowych kwiatków, stempla Kochanej Pani, tuszu pigmentowego w kolorze ochra czerwona.

Oslo – niezwykły album akrylowy

Niedawno, po blisko 9 latach zmieniłam pracę. Wracam myślami do najfajniejszych chwil, które przyszło mi przeżyć. Niewątpliwie miesięczny wyjazd na transition do Oslo w 2015 do takich należał. Miałam sporo czasu by powłóczyć się po mieście 🙂

Album akrylowy to wyjątkowa forma, która idealnie nadaje się do efektownego ozdabiania tuszami alkoholowymi. Wykonałam go na rewelacyjnym warsztacie „niesamowity album akrylowy” prowadzonym przez Agnieszkę Posłuszny, Latarnię Morską. Fotorelacja z warsztatu

Mam jeszcze mnóstwo innych zdjęć, które czekają na większy album, ale póki co zapraszam na skróconą wycieczkę po Oslo.

Przed budynkiem pracy, tam bywałam najczęściej 🙂

Frogner park – punkt obowiązkowy. Nie powstrzymałam się i zrobiłam sobie szereg ciekawych zdjęć z figurami.

Free tour Oslo. Wtedy jeszcze w niedzielę, prowadzony przez miejscowych artystów. Trafiłam na Briana, który tego dnia postanowił oprowadzać nic nie mówiąc za to wiele wyrażać gestem i ciałem. Niewątpliwie zapamiętałam dużo więcej niż gdyby opowiadał zwykły przewodnik. Szczególnie zjazd w rękawie remontowym z góry budynku (bo chciał poczuć się jak dziecko przeciskające się przez macicę).

Wycieczka zahaczała o dach akademika, dzięki uprzejmości studentów. Moim subiektywnym zdaniem tam była najładniejsza panorama miasta 🙂
Polecam odwiedzić dzielnicę grafitti i okoliczny targ. A ja z sentymentu do Smarta uwieczniłam kawiarnię, która była zrobiona w bagażniku.

Warto pojechać na skocznię Holmenkollen z kilku przyczyn:

  • robi wrażenie (na skoczni można skorzystać z tyrolki)
  • po drodze mija się najfajniejsze domy z trawą na dachu oraz punkt z którego rewelacyjnie widać Oslo
  • są dwa duże sklepy z pamiątkami z ciekawie dobranym asortymentem (i ceną), w jednym z nich jest fajny wybór ubrań z motywami norweskimi

Fjord sightseeing – ten rejs koło fjordu nie stał, ale mimo wszystko nie żałuję wydanych pieniędzy, szczególnie przy ładnej pogodzie.

Trzeba się powłóczyć wokół okolicznych jezior, polecam m.in. Sognsvann i Bogstadvannet wraz Bogstad Grad a foto mam przy Maridalsvannet. Fajny punkt by iść w dół rzeki aż do centrum (jak ktoś ma tyle czasu i trafił na pogodę 😉 ).

Rok później wróciłam z rodzeństwem do Oslo i mieliśmy dosłownie chwilę by coś zobaczyć. Na Oslo w przelocie polecam: twierdza Akershus -> Opera -> Pałac Króla 

I w tym roku, po raz kolejny wracam do Oslo 22-24 września na fajne wydarzenie scrapbookingowe.

Już nie mogę się doczekać, szczególnie ich 3-dniowego Cropa 🙂

A teraz kilka fotek obrazujących to o czym pisałam powyżej.

Twardziele, kąpią się w rzece 🙂

Zaskakujące są w Oslo kontrasty krajobrazu.

Najlepsze grafitti są ukryte w bramach i podwórzach.

Lato w mieście :-)

Prezentowany layout 30cmx30cm jest zrobiony w imieniu mojego Janka dla jego dziadka (mojego taty), w prezencie.  Zawiera jedno ze zdjęć, które przeszło do historii rodziny. W jednym kadrze opowiada o tym co ta dwójka przeżywała „na dzielnicy” 😉

Janek trzyma w ręku „pakiki”, czyli jego czapeczkę ze sznurkami, najważniejszego przyjaciela z dzieciństwa 🙂

Jeżeli scrap zrobiony w imieniu Janka to musiał być bardzo kolorowy i zawierać dużo jego ulubionych, dużych, przestrzennych plastikowych naklejek z biedronki oraz dekoracyjną taśmę w autka 😉

Na pracy wykorzystałam również plakietki Latarnia Morska zestaw idea szkoła oraz wesołe dzieci. Użyłam również chipboardów MME Nob Hill.

Prezent z okazji narodzin dziewczynki

W minionym roku kilka bardzo mi bliskich dziewczyn powiększyło grono matek 🙂 Malutki 7cmx7cm tzw. exploding box to jak do tej pory najbardziej różowa praca jaką kiedykolwiek zrobiłam. Tworzenie było jak terapia po pracach wykonywanych z moimi dwoma łobuzami 😉

Do środka pudełka włożyłam malutkie, różowe rajstopki. Pudełko się zamknęło bez problemów, bo rajtuzki są mięciutkie 🙂

Do ozdobienia pudełka użyłam plakietek Latarnia Morska oraz ślicznych papierów Scrapberry’s kolekcji „My litte star”.

Kolorowanka dziewczynki Santoro Gorjuss „The Owl”

Kolorowanki to moje ulubione hobbystyczne zajęcie od wielu, wielu lat 🙂

Pierwszy raz sięgnęłam po akwarelowe kredki Prima zestaw Spring&Fall. Niezawodne do odbicia stempla jak zwykle tusze marki Latarnia Morska, które idealnie nadają się do wodnych technik kolorowania. Najczęściej sięgam po inne kolory niż czarny, bo wtedy w moim subiektywnym odczuciu odbitka nie wygląda jak zwykły wydruk i kontur nie rzuca się w oczy. W akcji pigmentowy tusz granatowy.

Kolorowanka stempla serii Santoro Gorjuss firmy Docraft.