Kalendarz Euro i relacja ze zlotu w Warszawie

Choć kalendarz zrobiłam miesiąc temu publikuję go dopiero dzisiaj z premedytacją 🙂 Widząc  zaangażowanie mojego taty w wypełnianie go bałam się, że mogę komuś przysporzyć niezłych problemów. Do czasów kalendarza mój tata był ostatnią „niezłamaną” jednostką w mojej najbliższej rodzinie oporną na świat scrapoobkingu. Widząc pewnego dnia jak wycina wyniki meczów z gazety zapytałam go co robi a on odpowiedział „taki kalendarz musi być wypełniony scrapbookingowo” 😉

Kalendarz zawiera wszystkie najpotrzebniejsze informacje dla kibica mistrzostw, czyli terminarz spotkań, podział na 4 grupy i terminy meczy w  grupach, miejsce na wyniki spotkań i tabele na punktacje oraz miejsce na własne notatki ważnych wydarzeń, czy składu mistrza świata. Bardzo dokładnie przygotowałam się merytorycznie do jego wykonania, aby naprawdę był przydatny.

Ponieważ końcowe ułożenie tabeli jest bardzo ważne – nazwy państw nie są przyklejone – tzn są, ale tylko z boków a po zakończeniu rozgrywek można je oderwać i ułożyć w odpowiedniej kolejności. Kalendarz jest już uzupełniony, czym jestem bardzo wzruszona – mam nadzieję, że uda mi się go pożyczyć i pokazać, jak tata sobie z tym poradził 🙂

O użytych materiałach przeczytacie na inspiracje.scrap.com.pl

Światkowi scrapbookingowemu nie muszę raczej o tym mówić, ale niezrzeszona reszta zapewne nie wie, że w sobotę odbył się już piąty ogólnopolski zlot scrapbookingu w Warszawie. Ja byłam już 4 raz i czuję się jak prawdziwa wyjadaczka 😉 Drugi rok z rzędu pokonałam 650 km samochodem za kierownicą i jestem z siebie bardzo dumna, bo prawo jazdy mam 1,5 roku. Gratuluję więc odwagi wszystkim tym co do samochodu ze mną wsiedli 😛 Tym razem poza moją mamą i Magdą (tajną bronią scrap.com.pl) zabrałam Nowalinkę i Słomianązapałkę. Żałuję, że nie mam prawa jazdy na autobus, bo mam taką wizję, że ze Śląska jedziemy silną grupą na Warszawę a tymczasem jest nas zawsze tylko garstka 😦

Zlot odbył się w pięknym miejscu – Forcie Sokolnickiego w Warszawie. Organizatorki przeszły same siebie – myślę, że mogę pokusić się o stwierdzenie, że widać lata doświadczeń. Dla mnie na wagę złota była woda z lodem w kawiarence, z przyczyn uczestnikom dobrze znanym 😉

Na profilu sklepu Scrap.com.pl na Facebooku możecie zobaczyć fotorelację z punktu widzenia naszej ekipy 😉 kliknij ->TU<-

A jako zachęta do obejrzenia tych zdjęć dwie fotki z moim udziałem.

Jeśli dotrwaliście do końca to chciałam jeszcze polecić imprezę, która odbędzie się w weekend we Wrocławiu. Sklep Scrap.com.pl będzie obecny w sobotę 7 lipca w godzinach 13-16 i wtedy też mnie tam spotkacie 🙂 Do zobaczenia po raz kolejny.

Moim kalendarzem chciałam Was zachęcić do udziału w wyzwaniu sklepu Scrap.Ccom.pl – tym razem należy wykonać dowolną pracę na której będzie widoczny motyw sportu. Choć projektantki sklepu w przykładowych pracach inspirują piłką nożną to nie jest to sport obowiązkowy 😀

To chyba najdłuższy post w mojej blogowej karierze, ale tak już musi być po największym wydarzeniu scrapbookingowym w Polsce 🙂

Reklamy

Potworny kalendarz

Uwielbiam odwiedzać stronę 365potworów i wypatruję z niecierpliwością nowych pomysłów Pasiakowej. Koniecznie zajrzyjcie TU. W Nowym roku zrobiła zaglądającym na ten blog niespodziankę i zaprojektowała kalendarz, który za darmo udostępniła w sieci. Dziękuję! Tak rzadko robię coś dla siebie – gdy zobaczyłam kalendarz to nie mogłam się powstrzymać. Gdyby ktoś również miał ochotę zrobić dla siebie podobny to link do kalendarza znajduje się pod TYM postem.

a w scrap.com.pl ruszyło nowe wyzwanie na którego realizację jest miesiąc (więc każdy spokojnie zdąży) i moja praca akurat się wpasowała 🙂