Idziemy do pracy ;-)

Minione półtora roku gdy na moim blogu była cisza było trudne i intensywne. W tym czasie trochę więcej tworzyłam mini albumów a nawet scrapów, bo zatrzymanie pozytywnych wspomnień stało się dla mnie bardzo ważne.

W jedną z niedziel moje pociechy wzięły swoje teczki i inne podobne i stwierdziły, że idą do pracy. Gdy spytałam dlaczego, w końcu jest wolne i nie musimy się spieszyć stwierdzili, że „potem nie mają wolnego” i muszą iść dzisiaj. No tak, w końcu chodzą do przedszkola od poniedziałku do piątku, więc do pracy mogą iść tylko w weekend 😉

Przekonałam się do używania szablonów, tutaj maska zegar

A tutaj maska siateczka z rombów 

Inne użyte materiały to alfabet naklejek (zawiera 8 różnych odcieni brązu) i papier Crate papier w znaki &.

Tort miś

Chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć o wyjątkowym torcie, który zrobiła na drugie urodziny Pawełka moja przyjaciółka Magda. Pawełek kocha misie.

tort_misOd razu widziałam, że Magda włożyła całe swoje serce w wykonanie tego tortu. To zainspirowało mnie do zachowania historii o nim. Co rzadkie w moim przypadku zrobiłam layout 30cmx30cm, który jej sprezentowałam 🙂

badziki_babaczkoweŚwietnie sprawdziły się nowe komiksowe plakietki z dymkami z napisami od marki Latarnia Morska oraz naklejki Authentique „wishes”.

badzik_pychaCałość wykonana na kolekcji Dp Craft „Little Me”, zaprojektowanej przez Karolę Witczak, w której się zakochałam. Ma cudne kolory, duże wyraźne wzory i wysokiej jakości dodatki.

badzik_mniamCzuję, że wkręciłam się bardziej w robienie scrapów 🙂

Warsztaty Nokturn/Nokturn workshops

Kolaż 20cmx20cm

W prezencie urodzinowym od męża otrzymałam dzień dla siebie, w cudownym miejscu (Dom na Łąkach), prowadzonym przez niezwykle ciepłe osoby i na absolutnie wyjątkowych warsztatach Agnieszki Posłuszny – Latarni. Nie straszne mi było blisko 500km, które przejechałam nocami.

Jednym z dwóch warsztatów było wykonanie nocnej scenki z użyciem różnych technik mixed-media, czyli warsztat pod tajemniczym tytułem Nokturn.

nokturn

Najbardziej ekscytowały mnie Perfect Pearls 🙂

nokturn2Nasze prace zostały postawione na kredensie w centralnym punkcie domu, przez cały dzień mogłyśmy obserwować, jak mienią się kolorami w zależności od kąta padania światła. Pierwszy raz miałam taką wyjątkową możliwość „odbioru” przeze mnie samą, mojej własnej pracy.

wszystkie_prace_nokturmDziękuję wszystkim uczestniczkom za cudną sobotę i przemiłe towarzystwo 🙂

warsztaty_nokturnDziękuję Agnieszce za udostępnienie zdjęć 🙂

Scrap Mixed-Media w bajkowym świecie

Tak, tak to nie pomyłka! 🙂

Szczerze muszę przyznać, że jestem wielką fanką twórczości mojej siostry i uważam ją za bardzo kompetentną osobę, która ma wiedzę na temat tego co to naprawdę jest technika mixed-media (nie mylić z „mediami”, którymi w Polsce nie wiedzieć czemu nazywa się preparaty ;-)). Wybrałam się na jej warsztaty, aby pobrudzić ręce, wyrwać się z domu na coś twórczego, dowiedzieć się czegoś ciekawego, popróbować preparatów i długo by jeszcze wymieniać argumenty, które sobie znalazłam by iść na te warsztaty. Generalnie efekt taki, że stworzyłam scrap z którego jestem bardzo zadowolona i o to chodziło, prawda? 🙂

Na scrapie występuje mój synek Janek, który jest bardzo „scrapbookingowy” – zobaczcie sami, znalazł ścinek papieru w pracowni cioci i bardzo się nim zachwycił 🙂

Najzabawniejsza rzecz. Wiele razy widziałam różne prace z użyciem preparatów, które reklamowały jakieś papiery a okazało się, że ich w końcowym efekcie w ogóle nie widać. Sama nie wierzyłam dopóki nie spróbowałam 🙂

Zrobiłam sobie w czasie warsztatów kilka zdjęć swojej pracy na dowód, że to ja zrobiłam ten scrap – są chwile, że jeszcze nie mogę w to uwierzyć 😉

Na początku mój scrap trochę mnie rozczarował, bo chciałam by był w żywych i optymistycznych kolorach a wydał mi się dość ponury. Okazało się jednak, że gdy wysechł taki się zrobił, tzn. trochę zblakł 🙂

Kolorowanka_5

Jeśli i wy chcecie wybrać się na takie warsztaty to śledźcie informacje publikowane na stronie Akademia.scrap.com.pl/warsztaty lub forum scrappassion wątek o warsztatach Akademia.Scrap.com.pl na żywo.

Fotorelację z warsztatów „Mixed-media – bajkowe światy„,  w których wzięłam udział można zobaczyć na fanpage sklepu Scrap.com.pl a informację o użytych materiałach można podejrzeć na blogu inspiracje. scrap.com.pl – polecam 🙂

Losowany scrap

Będąc u siostry wylosowałam „na ślepo” kilka materiałów z których musiałam zrobić scrap. To przykład wyzwania z książki („52 more scrapbooking challenges„). Było ciężko(szczególnie z dziurkaczami Marthy Stewart), więc postanowiłam wybrać wesołe zdjęcie dla wybrnięcia z tematu 🙂 Kto wie, może kiedyś „popełnię” jakiegoś scrapa z premedytacją…Oby..:-) Najważniejsze osiągnięte – zadowolenie z siebie 😀

Pamiątka z tegorocznej wyprawy na Pilsko z Radkiem. Skaczemy z radości, że udało nam się wczołgać na szczyt 🙂

Londyn

W mojej pracy (korporacji outsourcingowej) statystyczny Polak nie zetknął się ze scrapbookingiem. Ludzie pytają co to i skąd się wzięło. Wielu szukało różnych definicji w Internecie. Przy okazji dało mi to do myślenia co tak naprawdę powinien zawierać mój pierwszy scrap. Zostałam bowiem poinformowana, że dawniej była to forma przekazywania historii. Pewnego rodzaju pamiętnik, którego podstawę stanowi obraz. A obecnie – sztuka ręcznego tworzenia albumów, która często zawiera pamiątki.

Wzięłam to sobie do serca i mój pierwszy scrap opowiada historię mojego półrocznego pobytu w Londynie w 2007 roku. Jedynymi scrapookingowymi elementami są papier z mapą tego miasta i kilka kolorowych ćwieków. Reszta to już przywiezione z podróży prawdziwe śmieci (w końcu scraps!) a dla mnie bezcenne pamiątki 😉

Moja siostra już wtedy tworzyła różne różności 🙂 Wysłała mnie do pewnego sklepu w centrum Londynu. Chciałam jej przywieźć coś co jej się przyda. Poprosiła o pieczątkę. Nie spodziewałam się (tym bardziej wtedy), że w sklepie tym będzie cała ściana pieczątek 😉 Jeszcze długo ten sklep zostanie mi w pamięci, bo u nas to hobby wciąż na tyle niepopularne, że sklepy mamy internetowe.

Na scrapie umieściłam historyczny rachunek z tego sklepu (ale tyłem, aby siostra nie dowiedziała się, że zbankrutowałam  ;-)) pod różową gitarą.

W centrum Londynu pojawiają się cykliczne, uliczne wystawy. W czasie mojego pobytu były to kolorowe gitary, kopie instrumentów znanych muzyków. Były tak śmieszne, że zapragnęłam mieć zdjęcia ze wszystkimi (a myślę, że było ich kilkadziesiąt). Niestety fotograf się nie zgodził, ale na pocieszenie zrobił mi z kilkoma 🙂

Na koniec jeszcze nazwy wielu miejsc (a i tak nie wszystkich, bo nie sposób było to zawrzeć), które miałam okazję odwiedzić – wycięte z ulotek informacyjnych danych obiektów. A jak wiele zostało jeszcze do zobaczenia…

Moim zdaniem całość wyszła trochę „naciepana”, ale całe moje serce w tym scrapie, więc to na pewno nie mój pierwszy i ostatatni 🙂

Pozdrawiam wszystkich, którzy dotarli do końca tej historii 🙂

Co potrafi wyczarować moja siostra – scrap by Latarnia

Przedwczoraj na blogu mojej siostry Latarni (ciasteczka), czyli Agnieszki ujrzałam ten piękny scrap i popłakałam się.  Przedstawia wzruszającą historię z mojej rodzinny, którą również ja chciałam się z wami podzielić. O czym przeczytacie więcej TUTAJ.

Nasz dziadek był fotografem z wielkim poczuciem humoru. Uwielbiam jego zdjęcia – te ze scrapa w których między innymi pannę młodą zamienił na siebie, ubawiły mnie niesamowicie. To wszystko bez photoshopa – wyobrażacie to sobie dzisiaj?

Obecnie, do 14 lipca na forum scrappassion trwa głosowanie w konkursie „Najważniejsze jest…”- rodzinny retr, w którym ten scrap, bierze udział. Wszyscy zalagowani na forum mogą oddać swój głos TUTAJ. Warto tam zajrzeć i pooglądać prace 🙂

A ja ostatnio sporo produkuję i mam nadzięję w najbliższym czasie wreszcie coś opublikować, bo pomysłów (a po zlocie i materiałów!:) ) mi nie brakuje 🙂  Powstał ostatnio pierwszy album a tym postem otwieram na swoim blogu kategorię scrapbooking. Kto wie, może już niedługo mój pierwszy scrap? 🙂