„All that jazz” – album

Zapraszam dzisiaj na najdłuższy post jaki kiedykolwiek napisałam przeznaczony tylko dla osób powyżej 18 roku życia. Najdłuższy za sprawą jednej z najważniejszych prac jakie zrobiłam w swoim życiu, albumu w prezencie dla przyjaciółki.

Przez blisko 4 lata pracowałam jako barmanka w niezwykłym miejscu jakim jest Jazz Club „Hipnoza” w Katowicach To jeden z najbardziej klimatycznych lokali, jedyny czynny do godziny 2 w nocy w niedziele i poniedziałki w tym mieście 😉  To właśnie ten club jest odpowiedzialny m.in za festiwal „Nowa Muzyka” (pod koniec miesiąca jego kolejna edycja) o którym być może słyszeliście.

W tym czasie poznałam niezwykłe dziewczyny, otworzyłam się na nieznaną mi muzykę, nauczyłam się ciężko pracować, wzięłam udział w wielu niezwykłych wydarzeniach (z tej drugiej strony) i długo by jeszcze tu wymieniać 🙂

Album jest wielkości 30×30 cm i zawiera 60 zdjęć, które Ania (moja przyjaciółka) wrzuciła na Facebook nazywając katalog „all that jazz” – to stało się moją inspiracją do jego wykonania.

Album jest interaktywny. Przygotowałam dwie zabawy 🙂 Na czas koncertów w lokalu wynoszone były wszystkie stoliki a po koncercie trzeba było ustawić salę na nowo. To było jak wielkie puzzle, jeśli jakiś stolik postawiło się nieodpowiednio, to nie zmieścił się inny 😉 W lokalu podłoga jest drewniana, „za moich czasów” była ciemna. Odtworzyłam wygląd sali, którego nieodłączną  częścią są kanapy i wielka trąba, której nie sposób przeoczyć po wejściu do clubu. Na czas koncertów z centrum kultury, które mieści się z tym samym budynku przyjeżdżał fortepian 🙂 Ania do dzieła!

Obiecałam Ani ściągawkę dla sprawdzenia 🙂 „Podłogę” wykonałam z papieru kolekcji Chatka na weekend „furteczka” , który jest potuszowany Distressem w kolorze Vintage Photo.

Już za czasów pracy w hipnozie „kartkowałam”. Na urodziny wykonywałyśmy kartki z gazetek reklamowych makro i sellgros, które przychodziły do clubu. Do wybranych i wyciętych produktów dopisywałyśmy życzenia. Ania ma za zadanie sama wykonać kartkę. Obowiązkowo w zestawie musiał znaleźć się pasztet 😉 Najważniejsze: na wykonanie takiej kartki stać każdego! 🙂

Za to naprawdę lubiłam szefów. Pozwalali nam wyprawiać urodziny w drugim clubie, który mieścił się w piwnicy tego samego centrum kultury w którym mieści się jazz club. Niestety już jest nieczynny. Moje niezapomniane urodziny!

Polecam Wam koncerty w Jazz Clubie. Występy dały w nim wszystkie największe gwiazdy światowego jazzu i nie tylko. Obecnie trwa przerwa wakacyjna a ekipa przygotowuje się do wcześniej wspomnianego festiwalu, ale od października na pewno znowu będzie gorąco 🙂
Ja do dzisiaj pamiętam koncerty Dave Douglasa, Herbiego Hancocka, Branforda Marsalisa i kilkadziesiąt innych, które na zawsze mnie zmieniły. Zabrzmiało banałem, ale to zupełnie nowy, nieznany mi wcześniej świat.

Nowe pokolenie jazzowiczów, którego szereg półtorej roku temu zasilił mój Janek 😉

A co to takiego „shower”? Wyśmienity drink: orzeźwiający, niemulący, ekonomiczny (wystarczy wypić dwa lub trzy by paść trupem ;-)) Jak go przygotować?

Potrzebujemy:

– wódkę

– cytryny

– cukier – najlepiej brązowy

– dużo lodu

Przygotowanie: cytrynę kroimy na ósemki i wrzucamy do szklanki „longa” m.in. 1/3 szklanki to powinna być cytryna, wygniatamy np. tłuczkiem i zasypujemy brązowym cukrem. Uzupełniamy kruszonym lodem do pełna (w warunkach domowych można kruszony lód wykonać wkładając go do ręcznika kuchennego „szmacianego”, robimy z niego „tobołek”, aby rozbijany nie uciekł i rozbijamy tłuczkiem). Tak powstałą całość zalewamy wódką do pełna. Powinno zmieścić się minimum 100ml 😉 Wymieszać według uznania.

Jeśli takie same czynności wykonamy na bazie limonki i brazylijskiej wódki Chachacy otrzymamy znany drink „caipirinha”, a na razie limonki z wódką „caipiroska”. Polecam 🙂

Album wykonałam z ulubionych papierów firmy Graphic45 (one zupełnie inaczej pachną niż wszystkie inne papiery do scrapbookingu, prawda?) z kolekcji Curtain Call między innymi papier „Aplause„, kolekcji Le Cirque np. papier „Flying high” a także najnowszej kolekcji Olde Curiosity Shoppe np. papier „Genuine Article„.

Gratuluję wszystkim, którzy dotrwali do końca i dziękuję Grześkowi za nieocenioną pomoc m.in podklejenie wszystkich zdjęć bibułką dwustronną, bo bym nie zdążyła 🙂