Oslo – niezwykły album akrylowy

Niedawno, po blisko 9 latach zmieniłam pracę. Wracam myślami do najfajniejszych chwil, które przyszło mi przeżyć. Niewątpliwie miesięczny wyjazd na transition do Oslo w 2015 do takich należał. Miałam sporo czasu by powłóczyć się po mieście 🙂

Album akrylowy to wyjątkowa forma, która idealnie nadaje się do efektownego ozdabiania tuszami alkoholowymi. Wykonałam go na rewelacyjnym warsztacie „niesamowity album akrylowy” prowadzonym przez Agnieszkę Posłuszny, Latarnię Morską. Fotorelacja z warsztatu

Mam jeszcze mnóstwo innych zdjęć, które czekają na większy album, ale póki co zapraszam na skróconą wycieczkę po Oslo.

Przed budynkiem pracy, tam bywałam najczęściej 🙂

Frogner park – punkt obowiązkowy. Nie powstrzymałam się i zrobiłam sobie szereg ciekawych zdjęć z figurami.

Free tour Oslo. Wtedy jeszcze w niedzielę, prowadzony przez miejscowych artystów. Trafiłam na Briana, który tego dnia postanowił oprowadzać nic nie mówiąc za to wiele wyrażać gestem i ciałem. Niewątpliwie zapamiętałam dużo więcej niż gdyby opowiadał zwykły przewodnik. Szczególnie zjazd w rękawie remontowym z góry budynku (bo chciał poczuć się jak dziecko przeciskające się przez macicę).

Wycieczka zahaczała o dach akademika, dzięki uprzejmości studentów. Moim subiektywnym zdaniem tam była najładniejsza panorama miasta 🙂
Polecam odwiedzić dzielnicę grafitti i okoliczny targ. A ja z sentymentu do Smarta uwieczniłam kawiarnię, która była zrobiona w bagażniku.

Warto pojechać na skocznię Holmenkollen z kilku przyczyn:

  • robi wrażenie (na skoczni można skorzystać z tyrolki)
  • po drodze mija się najfajniejsze domy z trawą na dachu oraz punkt z którego rewelacyjnie widać Oslo
  • są dwa duże sklepy z pamiątkami z ciekawie dobranym asortymentem (i ceną), w jednym z nich jest fajny wybór ubrań z motywami norweskimi

Fjord sightseeing – ten rejs koło fjordu nie stał, ale mimo wszystko nie żałuję wydanych pieniędzy, szczególnie przy ładnej pogodzie.

Trzeba się powłóczyć wokół okolicznych jezior, polecam m.in. Sognsvann i Bogstadvannet wraz Bogstad Grad a foto mam przy Maridalsvannet. Fajny punkt by iść w dół rzeki aż do centrum (jak ktoś ma tyle czasu i trafił na pogodę 😉 ).

Rok później wróciłam z rodzeństwem do Oslo i mieliśmy dosłownie chwilę by coś zobaczyć. Na Oslo w przelocie polecam: twierdza Akershus -> Opera -> Pałac Króla 

I w tym roku, po raz kolejny wracam do Oslo 22-24 września na fajne wydarzenie scrapbookingowe.

Już nie mogę się doczekać, szczególnie ich 3-dniowego Cropa 🙂

A teraz kilka fotek obrazujących to o czym pisałam powyżej.

Twardziele, kąpią się w rzece 🙂

Zaskakujące są w Oslo kontrasty krajobrazu.

Najlepsze grafitti są ukryte w bramach i podwórzach.