Motylowa tęcza Tombow

Markery Tombow idealnie nadają się do dwóch fajnych rzeczy: do odbijania stempli (jako alternatywa dla tuszu) i do rozmywania wodą.

Ten sam gumowy stempel motyla odbiłam 7 razy na papierze akwarelowym. Markery Tombow mają optymalny czas wysychania co pozwala ze spokojem ducha malować stemple i „zdążyć” zanim wyschną. Każdą odbitkę pomalowałam dwoma kolorami ale o różnej tonacji, w środku jaśniejszy, na zewnątrz ciemniejszy. Następnie małym pędzelkiem rozmyłam kolory z niewielkim użyciem wody.

Powstałe motyle umieściłam na tle papieru Makowego Pola „Tu i Teraz” a w środki umieściłam holograficzne małe kryształki, które mienią się wszystkimi kolorami tęczy.

Kartkę zgłaszam na tęczowe wyzwanie sklepu Craftmania – STO LAT z okazji urodzin 🙂

Tuszowana tęcza

Na pierwszy rzut oka kartka może wydawać się infantylnie prosta, ale jej wykonanie wcale takie proste nie było.

Ten pomysł chodził za mną od dawna i cieszę się, że znalazłam czas na jego realizację. Tęcza jest wytuszowana siedmioma kolorami tuszów latarniowych przy pomocy narzędzia z filcami od którego, jak już pisałam, się uzależniłam 🙂

Łuk tęczy zwiększa/zmniejsza się z każdym kolorem, więc niemożliwe jest tuszowanie przy pomocy (jednego) szablonu. Poszczególne kolory są dość wąskie, więc takie wytuszowanie by się jeden na drugi nie nałożyły dla mnie nie było łatwe. Przejścia kolorów dobiły mnie czasowo 😉 Ma jednak tęczę dokładnie taką jaką sobie wymyśliłam, Aparat trochę zwariował przy tej eksplozji kolorów i ostatni fiolet mi trochę przekłamał 😦

Słońce (już nie pierwszy raz) zagrał u mnie kwiatek z zestawu stempli Pink Paislee odbity tuszem w kolorze cytrynka.

Krople zrobiłam przy pomocy przeźroczystych perełek firmy Nellie’s Choice. Chciałam by były takie bardziej kroplowate i myślę, że do tego bardziej by się jednak nadawał preparat Glossy Accents (lepiej „ścieka” postawiony w pionie).

A kartką zapraszam na najnowsze wyzwanie sklepu Scrap.com.pl

Mam nadzieję, że tej jesieni wiele razy wystąpi tęcza. Bardzo chciałabym ją pokazać Jankowi, bo do tej pory jej nie dostrzegał na niebie.