Pani Niteczka i wyjątkowe prezenty dla dzieci

Pani Niteczka to pseudonim internetowy niezwykłej kobiety. Po raz pierwszy zetknęłam się z nią podczas głosowania w jakimś konkursie. Internautki na Facebooku bardzo chciały „wygłosować” dla niej maszynę do szycia. Ich zaangażowanie tak mnie ujęło, że bliżej zapoznałam się z historią Pani Niteczki. Okazało się, że Pani Niteczka jest prawdziwą zarzynaczką maszyn do szycia, bo ilości, które szyje są prawie, że przemysłowe. Za tym wszystkim kryje się żona i mama trójki dzieci, która na głowie ma i swoje problemy…Nie wiem kiedy ona śpi, ale to właśnie o Pani Niteczce myślę gdy nie raz brakuje mi sił. Miałam niezwykłą przyjemność poznać ją osobiście na Międzynarodowych Targach w Poznaniu podczas Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych w 2013 roku, gdzie miała stoisko. A na tym stoisku zakupiłam te śliczne buciki, które powędrowały w ręce siostrzeńca mojego męża 🙂  Teraz nie widzę tych bucików w sklepie, ale za to widzę nowe śliczne, ręcznie szyte i malowane przytulaśne zabawki! Dużo zdrowia Pani Niteczko!

buciki1

buciki2buciki3buciki4Do pudełka C6 w tak zwanym kolorze kraft, wykonałam do kompletu prostą kartkę z użyciem tekturowych bamboszków i stempla serwetki. Całość jest wytuszowana brązowym tuszem pigmentowym marki Latarnia Morska a popsikane markerem Distress przy użyciu pompki.

Chłopiec czy dziewczynka?

Czasem nie wiadomo i warto mieć w zanadrzu kartki gratulacyjne z okazji narodzin i dziewczynki jak i chłopca. Tekturkowe buciki okleiłam papierem, ale generalnie to jest pracochłonne, albo ja jestem jakaś, sama nie wiem, lewa rączka? 😉 Chyba pierwszy i ostatni raz tak to zrobiłam. Kurs na wykonanie okrągłej kartki w 5-10-15 minut autorstwa Karoli Witczak znajdziecie w Akademii Scrap.com.pl.

buciki3

Easel card gratulacyjna

Nie należę do osób, które szczególnie lubią przyporządkowanie dziewczynek do koloru różowego a chłopców do niebieskiego. Na konkurs Magicznej Kartki organizowany na 2 Południowym Zlocie w Cieszynie wykonałam kartkę gratulacyjną w mniej standardowych kolorach. Warunkiem konkursu było umieszczenie na kartce co najmniej 5 dobrze widocznych wycinanek. Sięgnęłam po uroczy zestaw z konikami i…zajęłam drugie miejsce – bardzo dziękuję za to wyróżnienie 🙂 Oto moja praca.

konik_gratulacyjna3

Stempel „serdeczne gratulacje” pochodzi ze Scrap.com.pl a został odbity tuszem LM w kolorze limonka.

konik_gratulacyjna4

Kurs na wykonanie kartki typu easel znajdziecie w Akademia.Scrap.com.pl – polecam 🙂

Gratulacyjna kartka – narodziny dziecka

Moje hobby daje mi niezwykłą możliwość materialnego przedstawienia spraw na których opisanie brakuje mi słów 🙂 Tak było z radością, którą poczułam gdy urodziła się mała Dominika – córka Agnieszki, koleżanki z pracy. Bardzo czekałam na tę istotkę a przy okazji cieszę się gdy rodzą się dziewczynki – potencjalne kandydatki na żonę dla mojego Janka 😉

O szczegółach użytych materiałów przeczytacie na blogu inspiracje.scrap.com.pl

Wycinaniem małych elementów zaraziła mnie Monikajacka 🙂

Mix kartek + katastrofa + Craftshow

To co teraz mi się przydarzyło to zdecydowanie największa katastrofa i to niezależna ode mnie. Mianowicie mam zapalenie spojówek a w lewym oku na dodatek zapalenie rogówki i trzymajcie kciuki by nie przeszło na prawe. To znaczy, że na lewe nic już nie widzę wyraźnie, w pastelowych kolorach i razi mnie każde światło. Dzisiaj kartki takie więc na pół ślepo robione i takie same zdjęcia do kompletu 😉 Tak mi żal było wolnej niedzieli, że mimo niedyspozycji postanowiłam sobie nie odpuszczać kartkowania. Jak wyszło nie wiem, bo do końca nie widzę…

A wczoraj byłam na Skrapowisku w Łodzi i już trzeci raz w tym roku miałam okazję spotkać się z Gizmo, czyli wykupić trochę sklepu Scrapiniec z wycinankami.

Gratulacyjna z okazji narodzin dziewczynki z bamboszkami. Pokolorowane różowym Dabberem a potem nałożyłam glossy accents.

Najnowsza wpadka:  popsikałam maleńkie guziki Glimmer Mistem i zrobiły się takie miękkie (nie poczekałam cierpliwie aż wyschną – niestety), że zaczęły się rozchodzić warstwy tektury. Nie było sposób skleić, więc zatopiłam w glossy i się trzymają 🙂

Konik pokolorowany markerem TomBow o numerze 451 a następnie potraktowany preparatem UTEE. Kartka „z serii potrzebna na szybko” , najlepiej z konikiem 🙂

A na koniec publikowana już forma lecz wciąż udoskonalana, czyli ramka ornamentowa w rozmiarze L ze scrap.com.pl na kartce ślubnej. Popsikana mgiełką Mister Huey’s – Cream Calico. Bardzo mi się podoba breemata zabarwiona na kremowo.

W ramach rozwiewania wątpliwości – ja nie szydełkuję. Tym razem wyżebrałam kwiatek u Brises 😀

I jeszcze się pochwalę. Moja (w końcu) ozdobiona puszka zgłoszona na wyzwanie sklepu Lemonade przypadła do gustu i zdobyła honorowe wyróżnienie

I na koniec jeszcze kolejna zapowiedź a mianowicie 8 października będę na Craftshow w Krakowie :-). Jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o tej imprezie to kliknijcie na banerek w menu. Jak zwykle będę się kręcić wokół stanowiska sklepu scrap.com.pl.

kartki gratulacyjne z okazji narodzin dziecka

Dzisiaj dwie kartki w schemacie, który u mnie ostatnio na topie. Nie mogę się także uwolnić od ramkowego szaleństwa. Jeśli i wam spodobały się ramki to znajdziecie je TU. Bardzo proszę nie podejrzewać mnie o umiejętność szydełkowania. Na szczęście znam osobiście Bewix i to ona jest moim ratunkiem 🙂

Wiecie co, moja ksywka w sklepie scrap.com.pl „lewa rączka” to nie wzięło się znikąd. Postanowiłam od dzisiaj opisywać, ku uciesze odwiedzających, moje małe wpadki i różne historie, które wierzcie mi, przytrafiają się przy każdej pracy  :-/

Już dawno chciałam zrobić kokardę z wstążek vintage, bo są świetne do gniecenia i tak fajnie się układają. Tylko jakoś wszystkim a nie mi. Szczególnie, że przechowywane są na szpulce i prosto ze sklepu są pięknie zwinięte. Gładziutkie, że ho ho. Wybrałam się kilkakrotnie do siostry i spakowałam sobie kilka rzeczy, których chciałam użyć tworząc u Niej. Pakowałam się szybko i wstążki przewiozłam w worku, kilkakrotnie – nie wyciągając i zawsze upychając w jakąś szparę wolnego miejsca w torbie. No i same się po kilku miesiącach pogniotły tak jak chciałam 🙂 Po opowiedzeniu historii siostrze dowiedziałam się, że wystarczy lekko popsikać glimmer mistem i wtedy gnieść. Jak nie będę miała czasu na podróże z workiem to na pewno z rady skorzystam 😛

W związku z faktem powrotu do pracy mam trochę mniej czasu na robienie kartek, więc te które robię to tylko z ulubionych materiałów – ty razem z ćwieków pereł i kryształków , nitów, kryształków no i koniecznie napisy z naklejek układane a nie drukowane 😀