Kartki steampunk z kolorowankami stempli

Dzisiaj kartki, które zrobiłam już jakiś czas temu, ale są jednymi z moich ulubionych, które kiedykolwiek zrobiłam. To miłe spomnienie zlotu scrapowego w Norwegii kiedy to wzięło mnie na kolorowanie, czyli moje pierwsze i ukochane hobby. Najpierw blondynka, potem brunetka a później koleżanka rzuciła, że „do purple hair”. Oto są cudne panie steampunkowe, stemple marki Latarnia Morska, namalowane przez Kingę Spiczko ‚Pasiakową’, kolorowane wodnymi marerami Tombow.

Materiały użyte znajdziecie podlinkowane TUTAJ

Mam. Co robić na tym świecie.

Mięły dwa lata od pamiętnego wyrwania się na (CAŁY) weekend poza dom na niezapomniane warsztaty do Cynki, do Wolimierza, czyli absolutnie wyjątkowej miejscowości w Polsce. Tutaj można podejrzeć fotorelację ->KLIK. Początkowo gdy zostałam samodzielną mamą (niektórzy zwą ten stan jako samotną) to twórczo mnie przytkało, nie potrafiłam nic z siebie wydobyć i nie zmuszałam się. Z czasem zmieniło się to co robię i teraz większość prac powstaje na wspólnych spotkaniach i wyjazdach związanych ze scrapbookingiem.

Będzie już trzy i pół roku odkąd tak walczę z rzeczywistością (chłopaki mieli 4,5 i 2,5 roku a dzisiaj już 8 i 6 lat). Stworzona praca przeszła próbę czasu – a dobór słów, mój subiektywny, stał się hasłem przewodnim w trudniejszych chwilach. Stąd mimo upływu czasu chciałam się nią z Wami podzielić.
Warto również przejrzeć blog prowadzącej warsztaty Ewy. Dla mnie jest to mistrzyni doboru słów. Wszystkie 4 warsztaty podczas weekendu były dla mnie wyjściem ze strefy komfortu, czyli odważne udanie się w świat prac technikami mixed-media.

Weekend na zawsze zostanie w pamięci mojej i kilku innych osób przez telefon, który znalazł się w toalecie, co niektórych przyprawiło o zawał a mnie zagwarantowało absolutny relaks.

Ramka 20cmx20cm

Album potwór i nocny crop

Nocny crop to bardzo specyficzne scrapbookingowe spotkanie na którym robimy albumy, scrapy, kartki do tzw. oporu 🙂 Taka scrapowa wersja popijawy do desek. Zazwyczaj kończy się o świcie. Tak, serio, ludzie robią takie rzeczy i to na trzeżwo 🙂
Jednak odkąd zostałam samotną mamą nie tak łatwo mi wyrwać się na całą noc, ale aby nie rezygnować z wyjść całkowicie zabieram moich scrapowych chłopców ze sobą i scrapujemy razem wieczorem

Dzisiaj album opowiadający o spotkaniu dwóch bardzo pozytywnych dusz na nocnym cropie właśnie. Z mnóstwem różnych potworów – mojego ulubionego motywu. Natomiast album jest dla mojego syna, więc zawiera zdjęcia, które go najbardziej cieszą 🙂

Świetna baza albumowa z ruchowymi oczami i samoprzylepne plakietki marki Latarnia Morska.

Zdjęcia wykonane aplikacją snapchat przez ciocię Agnieszkę ❤

Botanika

Jestem katowiczanką i mam w swoim mieście kilka ulubionych miejsc. Jednym z nich jest Botanika.

Przedstawiam kartkę, którą zrobiłam z okazji urodzin lokalu – pierwszą moją kartkę, którą zrobiłam dla miejsca a nie konkretnej osoby, ale nie byłabym sobą gdybym nie wręczyła ręcznie robionej kartki, prawda? 🙂

Na kartce użyłam okrągłej wizytówki lokalu.

Botanika serwuje najlepszą kawę w mieście (rewelacyjny ekspres a także alternatywne metody parzenia), przepyszne ciasta i chleby a także wyjątkowe wegetariańskie i wegańskie potrawy. Choć ja wegetarianką nie jestem ich kuchnia skradła mi serce i stawia na nogi. Uwielbiam zielono-sielski wystrój. Będąc w Katowicach – zajrzyjcie koniecznie do Botaniki.

Nigdy nie zdążyłam zrobić zdjęcia dania głównego, zawsze mi jakoś szybko znika. Mogę pokazać lekkie śniadanie 🙂

A moi chłopcy czują się jak w domu i lubią lemoniady!

W lokalu fajna muzyka, ciekawe książki do przeglądnięcia i czasopisma.

A kiedyś miałam niespodziankę i gdy wpadłam z wizytą kartka była na honorowym miejscu! Jestem wzruszona! (ps. na dole zdjęcia załapał się mój ulubiony miodownik)

Na koniec moje inne śniadanie a po apetyczne zdjęcia dań głównych zajrzyjcie na profil Botaniki.

Park Kościuszki i Lalka B.Prusa

Park Kościuszki to jedno z moich ulubionych miejsc w moim rodzinnym mieście, Katowicach. Lalka Bolesława Prusa to była jedna z nielicznych lektur szkolnych, która mnie totalnie wciągnęła.

O kombinacji dwóch powyższych jest moje LO (30cmx30cm). W 2015 na akcję Narodowe Czytanie została wybrana właśnie „Lalka” a w Parku pojawiło się mnóstwo atrakcji z epoki. Zabrakło mi odwagi by spróbować jechać na bicyklu, ale mojemu synowi (mimo iż bycykl był dwa razy większy od niego) już nie 🙂

Do wykonania pracy użyłam m.in. papierów October Afternoon kolekcji Library. 

Kolorowanki

Pokochałam kolorowanki zanim stały się modne 🙂 Dzisiaj pokazuję kartki z gotowymi do kolorowania obrazkami ze świetnych arkuszy 30cmx30cm. Arkusze mają dobrą fakturę, która jest idealna do wodnych technik.

Tym razem do kolorowanie użyłam kredek akwarelowych (rozmywają się po użyciu wody) firmy Prima Marketing zestaw „sping&fall” – mam tylko 12 kolorów 🙂

Uwielbiam kolorowe (najlepiej infantylne 🙂 ) papiery z eksplozją koloru. Tym razem pocięłam arkusze od firmy Echo Park: Cherry on top, Country Floral, Mason jars, Watering cans.

Z okazji narodzin chłopca

Lata mijają a ja wciąż uwielbiam kolorować odbitki stempli. Tym razem jedna z rzadziej widzianych u mnie technik po którą sięgam w ramach urozmaicenia czyli promarkery. Odbitka stempla to słodziak z LOTV. Okazja – ulubiona 🙂

Tło wytoczyłam na maszynce z użyciem maski Latarnia Morska. Jak jej używać do embossingu przeczytanie w moim kursie.

Zawsze mam w zanadrzu kilka pudełek Latarnia Morska, idealnych na małe podarunki.